Pobierowo - Pobierowo5
Będąc jeszcze na studiach na AWF - ie miałem do napisania pracę seminaryjne na temat kąpielisk morskich nad Bałtykiem. Do opanowania miałem cały szlak nadmorski im. Czesława Piskorskiego oznaczony czerwonym kolorem. Wolałbym niebieski, bo krótszy, ale i tak nie było co szat rozdzierać. Podzieliliśmy się z kolegą po równo, a mnie przypadł w udziale kawałek naszego wybrzeża od Pobierowa do Kołobrzegu. Pobierowo to tak prawie na środku tego szlaku i naprawdę ładne urokliwe miasteczko. Już miałem dość rutynowych opisów dotyczących morskich fal, pięknych piaszczystych plaż i innych tam okoliczności przyrody. W sukurs nagle mi przyszła mi ładna, opalona dziewczyna, korzystająca z wietrznej tego dnia pogody i surfująca na swojej desce. Na żaglu wypisane słowo
Pobierowo kazało mi nie wiem czemu pomyśleć, że to może być kobieta stąd. Nie myliłem się. W Pobierowie przeżyłem moje najlepsze w życiu wakacje, nauczyłem się pływać na desce, choć myślałem że to mi się nie przytrafi nigdy, gdyż głębokiej wody nie darzę zaufaniem. Ta piękna dziewczyna, która po dwóch latach została moją żoną, okazała się prawdziwą kopalnią wiedzy o moim odcinku wybrzeża. Odtąd ta moja praca badawcza była dodatkowo nie tylko pouczająca, ale i przyjemna. Jak to niewiadoma nigdy kiedy się spotka swoje przeznaczenie.

Inne: