Rewal - Rewal

Do Rewala przyjechaliśmy wczesnym rankiem. Jeszcze ludzie nie łazili nawet po plaży, a przecież takich porannych ptaszków jest wiele. Nasz pensjonat Rewal był zamknięty i dopiero po paru minutach dobijania się otworzył nam zaspany recepcjonista. Mieliśmy pecha, bo nasz pokój był zajęty, a doba hotelowa zaczynała się od czternastej. Byliśmy zdani na spacery po Rewalu. Na śniadanie zjedliśmy sporą rybkę z frytkami i przepyszną kawą. Cały pobyt zszedł nam na spacerach. Nie było zbytnio szans, by posiedzieć na plaży, bo pogoda na to nie pozwalała, ale najważniejsze, że nie padało. Z dwutygodniowego pobytu słońce świeciło tylko dwa dni, ale za to wiało niemiłosiernie. Rewal jest naprawdę cudny i robić mu można wiele poza spacerami. Nie bywaliśmy w barach, czy na dansingach, jak nasi sąsiedzi z pensjonatu, a i tak czas cały mieliśmy wypełniony. Z dnia na dzień planowaliśmy nasze zajęcia. Tylko raz zdarzyła się spontaniczna zmiana marszruty. Mają tu wąskotorówkę w stylu retro i nie mogliśmy się oprzeć. polecamy ten kurort wszystkim znajomym.

Rewal
Inne: