Szczyrk - jaskinie

Z wakacji w Szczyrku najbardziej bedę pamiętał to, że moje dzieci w końcu zaczęły kochać góry. Dla mnie to zadziwiające , bo jak do tej pory ani Adam, ani Woileta nie przejawiali zainteresowania trystyką pieszą. Ale, od początku. Musiałem się nagłowić, jakby to rodzinkę nakłonić do wyjazdu w Beskidy. Każde inne pasmo górskie mieliśmy już opanowane, ale akurat nie Szczyrk i okolice. Oczywiście batalię wygrałem i znaleźlismy się na urlopie. Pensjonat, w którym mieszkaliśmy był luksuowy, jedzenie dobre i do szczęścia mi tylko było potzrebne zadowolenie rodziny. Żona zawsze wspierała moje projekty, ale nie zwsze szło to w parze z moimi dzieciakami. W przewodniku Szczyrk i okolice wyczytałem wiele ważnych informacji, np. to że w pobliżu jest ciąg jaskiń i to był haczyk na moje dzieci. Złaziliśmy wszystkie najbliższe okoliczne szlaki, ale największę zainteresowanie oczywiście miały jaskinie. Widziałem kiedys jaskinię w Ojcowie, a te tutaj bardzo mi ją przypominały. Urlop miałem dobry, żona wypoczęła, dzieci również. Wszyscy zadowoleni.