Karpacz - Szwagier.
Z trzech karkonoskich miast najbardziej podoba mi się Karpacz. Tutaj jest to co lubię. Strome zbocza gór. Śnieżka w zasięgu wzroku z centrum Karpacza. Również wyścigi kolarskie, a szczególnie mój ulubiony Tour de Pologne tutaj miał etapy i zakończenie.
Karpacz było hasłem które niemal otwierało drzwi. Ale nie zawsze tak dobrze mówiłem o Karpaczu. Pierwszy mój pobyt był koszmarny i chciałbym, aby nigdy się nie zdarzył. Przyjechałem Volkswagenem Caravellą, a wróciłem autobusem. Samochód przepadł jak w wodę razem z całym sprzętem do wspinaczki dla sześciu osób. Było minęło, choć żal mi, że nie miałem ubezpieczenia auto casco. Kolejna wizyta to była konferencja na której miałem zajęcia dobrze płatne. Trzeci raz to miało miejsce w czasie Rajdu Prawników. Potem byłem tam co roku, aż wreszcie zostałem na stałe nawet się tam ożeniłem, potem po pięciu latach przeniosłem do Wrocławia. Co jest jakimś niesamowitym zrządzeniem losu to mój szwagier. Po wielu latach dowiedziałem się, że to on buchnął mi samochód.
Inne: